|
Nowe wyniki badań
terenowych, zwłaszcza szeroko płaszczyznowych prowadzonych przez Zespół
Badań Ratowniczych Instytutu Archeologii i Etnologii PAN/O we Wrocławiu
w związku budową autostrady A-4, sygnalizowane już na łamach
„Archeologii Żywej” Nr 1-2(27-28) 2004 i obwodnicy Wrocławia upoważniają
do wielu refleksji na temat obrazu wczesnej epoki żelaza na Śląsku. W
tym w sposób szczególny, nad naszymi dotychczasowymi wyobrażeniami o
kulturze tego czasu, zwłaszcza zaś o strukturze społecznej ludności tego
okresu dziejów. Zanim jednak tej kwestii poświęcimy trochę uwagi warto
zasygnalizować inne zagadnienia, które w świetle pozyskanych nowych, w
części rewelacyjnych źródeł, nabierają innego sensu i może nawet rodzą
potrzebę ponownej weryfikacji wielu naszych dotychczasowych poglądów i
hipotez odnoszących się do obrazu kultury, zwłaszcza regionów
południowo-zachodnich, naszych ziem we wczesnej epoce żelaza.
W periodyzacji pradziejów ziem polskich wczesny okres epoki żelaza
został nazwany, podobnie, jak w wielu innych krajach Europy Środkowej
okresem halsztackim, nazwany od miejscowości Hallstatt w Austrii, gdzie
odkryto funkcjonującą również w pradziejach kopalnię soli oraz duże
cmentarzysko z wczesnej epoki żelaza, z bogato wyposażonymi grobami
głównie górników tej kopalni. W jakiejś mierze nazwanie tego okresu
halsztackim sygnalizuje rolę kultury halsztackiej, która we wczesnej
epoce żelaza (750-400 p.n.e.) uformowała się na północnym przedpolu
alpejskim od wschodniej Francji po wybrzeże Adriatyku, w kształtowaniu
oblicza kulturowego początków tej nowej epoki. W odniesieniu do
społeczeństw zamieszkujących wówczas ziemie polskie rola ta była bardzo
zróżnicowana. Stąd może stosowanie nadal dotychczasowej terminologii dla
całego obszaru ziem polskich można traktować, wyłącznie w znaczeniu
umownym, usankcjonowanym tradycją, jednak nie wyraża ona określonej
sytuacji kulturowej na całym tym terenie ani też nie określa relacji do
kultury halsztackiej w stosunku do całości ziem polskich. Bardziej w tym
świetle wydaje się być właściwe stosowanie określenia, do całego obszaru
ziem polskich, wczesna epoka żelaza. W przypadku Śląska uważanego od
dawna za peryferię pozostającą we wczesnej epoce żelaza pod
oddziaływaniami kultury halsztackiej można rozważać czy rzeczywiście
jest to jedynie peryferia kultury halsztackiej, czy też może raczej
północno-wschodnia prowincja w zasięgu tejże kultury, o pewnym
specyficznym regionalnym charakterze. Wiadomo przecież, że kultura
halsztacka nie była kulturowym monolitem i w jej obrębie już od dawna
wyróżnia się regionalne prowincje, jak zachodnio-halsztacka,
wschodnio-halsztacka, czy też południowo-wschodnio halsztacka. Za takim
proponowanym obrazem kulturowym regionu Śląska przemawiać mogą
obserwowane w nowo pozyskiwanych źródłach przemiany w strukturze
społecznej, jak również coraz bogatszy i zróżnicowany obraz kultury
materialnej tego czasu. Zanim jednak im poświęcimy trochę uwagi
chciałbym jeszcze zatrzymać się przy rodzących się konsekwencjach z
faktu, gdybyśmy uznali, że właśnie Śląsk we wczesnej epoce żelaza to
regionalna prowincja kultury halsztackiej. Prowadzi to do innego
spojrzenia na kulturę halsztacką, czyni to pojęcie szerszym i bardziej
otwartym na obraz wczesnego okresu epoki żelaza, rysujący się w nowo
pozyskiwanych źródłach na szerszych obszarach Europy. Jednocześnie
jednak aktualny staje się problem zakresu pojęcia kultura łużycka.
Sprowadza się on do zasadniczej kwestii czy rzeczywiście nadal jest
uzasadnione utrzymywanie w stosunku do całości ziem polskich, iż na
przestrzeni czasu od schyłku starszej epoki brązu (od. około 1600
p.n.Chr.) aż prawie do okresu lateńskiego (do ostatnich wieków p.n.Chr.)
słusznie wyróżniamy archeologiczną kulturę łużycką, jako jednolity
zespół kulturowy. Trudno utrzymywać, że wyróżniana kultura łużycka ze
środkowej epoki brązu zachowuje np. na Śląsku analogiczne, istotne cechy
również we wczesnej epoce żelaza. Zasygnalizowane powyżej uwagi w sposób
dosyć istotny skłaniają do innego zarysowania obrazu kulturowego niż
dotychczas funkcjonujący w naszych syntezach pradziejów ziem Polski, a
zwłaszcza ich wycinka, jakim jest wczesna epoka żelaza. Wysuwając
koncepcję traktowania obszaru Śląska we wczesnej epoce żelaza, a pewno
też części Wielkopolski i może Kujaw, jako regionalną północno-wschodnią
prowincję kultury halsztackiej, dla jej uzasadnienia posłużę się
nowszymi wynikami badań pozyskanymi w ostatnim okresie, od połowy 2006
do 2007 włącznie, na stanowisku niedaleko Wrocławia w Domasławie
(Ryc. 1). Przynoszą one w szczególności rewelacyjne przesłanki do
poznania struktury społecznej ludności, zamieszkującej w tym okresie
teren Śląska. Ponadto także dostarczają znakomitych źródeł do poznania
kultury materialnej tego społeczeństwa i ukazują bliskie w tym zakresie
analogie do kultury materialnej z terenów wyróżnianego kręgu kultury
halsztackiej. Są to dla uzasadnienia zasygnalizowanej powyżej koncepcji
źródła o pierwszorzędnym znaczeniu, jako że w przypadku kultury
halsztackiej, powszechnie mówimy, że w jej obrębie po raz pierwszy w
pradziejach manifestuje się w źródłach archeologicznych tak czytelny
obraz zróżnicowanej struktury społecznej, a to zostaje w świetle badań
na stanowisku w Domasławie również wyjątkowo sugestywnie potwierdzone w
odniesieniu do ludności wczesnej epoki żelaza zamieszkującej teren
Śląska. Choć w paru słowach wypada przypomnieć, że kultura halsztacka
była najbardziej rozwiniętym zespołem pradziejowej Europy we wczesnej
epoce żelaza. Ludność upowszechniła metalurgię żelaza, eksploatację złóż
mineralnych, w tym soli, utrzymywała bliskie kontakty z kręgiem
cywilizacji śródziemnomorskiej, koloniami greckimi, w tym na zachodzie
głównie z Massalią u ujścia Rodanu, ale też później z koloniami nad
Adriatykiem Adrią i Spiną, oraz z kulturami na południe od Alp
(Etruskami), sprowadzając stamtąd luksusowe wyroby, zmierzając również
do naśladowania poziomu i stylu życia tam panującego. W społeczeństwie
kultury halsztackiej wykształciła się warstwa „arystokracji” rodowej.
„Książęta” halsztaccy budowali okazałe warowne siedziby. W siedzibach
tej wyróżniającej się warstwy społecznej rodził się rodzaj kultury
„dworskiej”. W pobliżu siedzib owi arystokraci chowali swoich zmarłych w
okazałych bogato wyposażonych monumentalnych grobowcach kurhanowych typu
„książęcego”. Oddziaływania kultury halsztackiej sięgały Kotliny
Czeskiej, Moraw, dorzecza Łaby i Odry. Szczególnie zachodnia strefa
naszych ziem, a zwłaszcza Śląsk, pozostawała również w bliskich
kontaktach z kręgiem kultury halsztackiej. Za jej pośrednictwem
docierały na nasze ziemie oprócz przedmiotów materialnych również nowe
idee z ówczesnych ważnych centrów cywilizacyjnych. Jak te powiązania i
podobieństwa ziem Śląska we wczesnej epoce żelaza z kręgiem kultury
halsztackiej się kształtują, ukaże krótka, wstępna jeszcze, do czasu
zakończenia prac terenowych i pełnego źródłowego opracowania ich
wyników, charakterystyka rezultatów badań wykopaliskowych w Domasławie,
pow. Wrocław (Ryc. 1). Pozostałości osadnictwa pradziejowego na
stanowisku w Domasławiu występują na bardzo dużym obszarze. W związku z
budową obwodnicy miasta Wrocławia ratownicze badania koncentrują się na
przestrzeni około 12 hektarów. Na tym dużym terenie odkryliśmy
dotychczas ślady osadnictwa neolitycznego, cmentarzysko (Ryc. 2), i
pozostałości osady z wczesnej epoki brązu, na dużej przestrzeni osadę
ludności wyróżnianej kultury przeworskiej z I w. p. n. e. i pierwszych
wieków po Chr. (Ryc. 3) oraz, co będzie przedmiotem uwagi w naszym
przypadku, duże cmentarzysko ludności owej kultury łużyckiej.
Cmentarzysko ludności kultury łużyckiej jest rozległe. Zbadano na nim
już ponad 1000 zespołów grobowych. Najstarsze z nich, występujące
pojedynczo i w pewnym rozproszeniu, pochodzą z wczesnej fazy tej kultury
t.j. ze środkowej epoki brązu (1300-1100 p.n.e.). Znaczniejsza ilość
grobów pochodzi z młodszych faz epoki brązu (1100-750/700 p.n.e.).
Natomiast większość zbadanych dotychczas grobów może być datowana na
wczesną epokę żelaza (750/700-400 p.n.e.). Ta grupa grobów tworzy
wydzielającą się na tym cmentarzysku prowincję i jest bardzo
zróżnicowana pod względem konstrucyjnym i inwentarza, stanowiącego
wyposażenie zmarłych. Zespół grobów z wczesnej epoki żelaza ukazuje w
sposób nader czytelny obraz zróżnicowanej struktury społecznej.
Największym zaskoczeniem stała się dla nas obecność dużej grupy,
liczącej dotąd ponad 80 zespołów, bogato wyposażonych grobów, przeważnie
komorowych
(Ryc.
4/1, 2 – gr. 2895). Nieodparcie nasuwa się obraz jakby innego
społeczeństwa, o zupełnie innym obliczu kulturowym, w sposób istotny
zmieniony w stosunku do obrazu społeczeństwa owej kultury łużyckiej z
wczesnych faz jej egzystencji, jak też i nawet z końca epoki brązu.
Zmienia się w dużej mierze obraz kultury materialnej, co czytelnie
ilustruje wyposażenie i konstrukcja grobów komorowych z Domasławia, a
także innych z bogatym inwentarzem i specjalnymi konstrukcjami, jak
otaczające komorę grobową kręgi w postaci rowów (Ryc 5/1, 2). Wolno
przyjąć, że pochowani w tych grobach osobnicy należeli do wyróżniającej
się warstwy ówczesnego społeczeństwa. Tym grobom towarzyszą na
cmentarzysku w Domasławiu występujące pomiędzy nimi proste groby,
zdecydowanie ubogie, z popielnicą i pojedynczymi przystawkami, rzadziej
zawierające również przedmioty metalowe. Są one przeważnie relatywnie
płytko wkopane w ziemię. W odróżnieniu od tych ostatnich owe
wyróżniające się pochówki były umieszczane w dużych jamach, o średnicy
sięgającej od 1 do 4 m i niekiedy dochodzących do 2 m głębokości. W
obrębie tych jam znajdowały się komory o drewnianej konstrukcji i
najczęściej o prostokątnym, w rzucie poziomym, kształcie.
Najprawdopodobniej konstrukcja ta wykonana została z dranic, którymi
obłożone były ściany boczne komory i takimi też komora była nakrywana.
Choć można również brać pod uwagę, że komory były zbudowane z belek w
konstrukcji na zrąb. Ślady po konstrukcjach ścian bocznych odkryte
zostały w sposób jeszcze dosyć czytelny w kilku przypadkach
(obiekty-groby: 2895 – Ryc. 4/1/, 2). Obecność zaś wspomnianego nakrycia
komory dranicami potwierdzają charakterystyczne lejowate zasypiska,
powstałe po załamaniu się tej konstrukcji, jak też skutki tego faktu
widoczne m. in. w znacznym zgnieceniu wyposażenia grobowego, głównie
naczyń ceramicznych. W kilku przypadkach jamy głównie grobów komorowych
otaczały regularne kręgi utworzone z płytkich rowów, sięgające
średnicami ponad 15 m (obiekt: nr 4395-grób, 3408 – krąg, Ryc. 5/1, 2,
3). Przeważnie ślady tego typu rowów wiąże się z obecnością kurhanu. W
tym przypadku nie ma podstaw, aby stwierdzić, że nad tymi grobami były
sypane kopce. Pamiętać jednak musimy, że mamy do czynienia z terenami
podwrocławskich lessów od stuleci intensywnie rolniczo uprawianymi i
szanse na zachowanie się ewentualnych nasypów kurhanowych są w tych
warunkach nikłe. Nie można więc wykluczać, że pierwotnie nad omawianymi
grobami sypane były kopce. Same kręgi natomiast dość powszechnie
interpretuje się jako przejaw symbolicznego wydzielenia przestrzeni na
pochówek. Sens tego rytuału jest widziany wielorako, albo jako
wydzielanie przestrzeni sakralnej w obrębie, której składano zmarłego
lub, że zabieg ten był podyktowany chęcią oddzielenia zmarłego od świata
żywych. Poza konstrukcją wspomniane groby wyróżnia wyposażenie.
Zawierają one oprócz popielnicy jednej, a niekiedy kilku, po kilkanaście
do ponad 40 innych naczyń-przystawek (Ryc. 6). Wśród nich częste są
egzemplarze luksusowej halsztackiej ceramiki, w postaci waz baniastych
czernionych i wyświecanych ewentualnie grafitowanych, z
charakterystycznymi lejkowato rozchylonymi szyjkami i stożkowatymi
guzami na barku naczynia. Inne przykłady takiej ceramiki to czerpaki,
misy i małe miseczki zdobione wewnątrz charakterystycznymi dla
luksusowej ceramiki motywami halsztackimi, w tym również astralnymi,
wykonanymi poprzez wyświecanie delikatnych żłobków tworzących motywy
(Ryc. 7, 8), jak również częste egzemplarze śląskiej ceramiki malo wanej
(Ryc. 9). Wśród motywów zdobniczych ceramiki malowanej na uwagę
zasługują motywy o wyraźnie czytelnym znaczeniu symbolicznym, związanym
z symboliką solarną, jak tarcza solarna (Ryc. 9/7) i trykwetr (Ryc. 9/8,
9). Plastyczne zdobnictwo niektórych egzemplarzy ceramiki malowanej
nawiązuje do symboliki halsztackiej, jak np. figurki ptaszków na
malowanej miseczce (Ryc. 9/1). W zespole ceramiki malowanej niewątpliwie
najcenniejszym zabytkiem, rewelacją w skali europejskiej archeologii
wczesnej epoki żelaza jest czterokolny wózek z obiektu-grobu 4270 (Ryc.
10/1, 2).
Kultowa
symbolika motywu wozu jest szeroko rozpowszechniona m. in. w epoce brązu
i wczesnej epoce żelaza. Wiąże się ona z symboliką kultu solarnego, jak
to znajduje jednoznaczne potwierdzenie w przykładzie znanego
skandynawskiego wozu z Trundholmu), a w naszym przypadku w motywie
trykwetrów zdobiących misę wózka z Domasławia (Ryc. 10). Fakt złożenia
tego egzemplarza w grobie zmarłego (Ryc. 11), należącego do
wyróżniającej się części społeczeństwa, jak na to wskazuje konstrukcja i
nader bogate wyposażenie grobu (ponad 40 naczyń, dwa dłuta żelazne, dwa
noże żelazne, żelazna halsztacka siekierka i liczne ozdoby z brązu i
żelaza, a wśród nich: szpile z brązu i żelaza, dwa garnitury toaletowe z
brązu oraz paciorek bursztynowy) nadaje mu określonego znaczenia w
obrzędach grzebalnych. Pod wpływem oddziaływań kręgu cywilizacji
śródziemnomorskich, w tym starożytnej Grecji gdzie przewożenie zmarłego
„bohatera-wodza-naczelnika” na miejsce jego spoczynku odbywało się
najczęściej na wozie. W Grecji starożytnej wóz odgrywał ważną rolę w
części obrzędu grzebalnego, zwanego ekforą. Motyw ten najprawdopodobniej
odnajdujemy na kilku znanych zabytkach, w tym na wazach dipylońskich z
Grecji starożytnej, na wazie z Sopronu na Węgrzech, na brązowym łożu
„księcia” z Hochdorfu w Bawarii, a dalej również na płytach grobowca z
Kivik w Skanii w Szwecji. Wolno przypuszczać, że egzemplarz z
obiektu-grobu 4270 z Domasławia (Ryc. 11) mieści się w kręgu tej
symboliki. Niespotykana na większości cmentarzysk ludności kultury
łużyckiej jest w wyposażeniu grobów z Domasławia liczna obecność wyrobów
metalowych, a w tym dużej ilości przedmiotów żelaznych. Najczęściej nie
są to pojedyncze egzemplarze przedmiotów metalowych w poszczególnych
grobach, lecz jest ich po kilka. Wśród tej grupy przedmiotów
najliczniejsze są ozdoby brązowe i żelazne w postaci naszyjników i
bransolet (Ryc. 12/1) oraz szpil, w tym m. in. charakterystyczne dla
okresu halsztackiego z łabędzią szyjką (Ryc. 12/2), dalej również
zapinki harfowate (ryc. 12/4) i typu Certosa. Ponadto w grobach często
występują brązowe garnitury toaletowe (Ryc. 12/3), jak też uzbrojenie
głównie żelazne, w tym groty. Na szczególną uwagę zasługuje fakt
znalezienia już w pięciu grobach długich halsztackich mieczy żelaznych,
a w jednym, szóstym, miecza brązowego. Jeden z tych mieczy halsztackich,
z grobu nr 390 (Ryc. 13/1, 2)
miał
zachowaną jeszcze w stanie szczątkowym drewnianą pochwę. Stosunkowo
liczne w wyposażeniu grobowym są siekierki żelazne z bocznymi wypustkami
(Ryc. 14), mogące, jak to ukazuje scena walki z brązowego okucia pasa z
Vače, stanowić element uzbrojenia. W jednym z grobów (obiekt-grób 460)
wystąpiły również elementy rzędu końskiego: żelazne wędzidło, brązowe
krępulce i aplikacje zdobiące uprząż. Dwa groby (obiekt-grób 360 (Ryc.
15), obiekt-grób 390 (Ryc. 13/2) zawierały m. in. naczynia brązowe,
będące podobnie jak i znaczna część wyrobów metalowych importami z
alpejskich terenów kultury halsztackiej i północnej Italii. Na
szczególną uwagę zasługuje brązowa misa z szerokim wyodrębnionym
brzegiem, na którym znajduje się piękny fryz (Ryc. 13/2 misa z brązu),
który tworzą umieszczone przemiennie figury ptaków wodnych i tarczy
solarnej. Chodzi więc również i w tym przypadku o typową dla wczesnej
epoki żelaza, szeroko rozpowszechnioną symbolikę kultu solarnego. Misa
brązowa wystąpiła w jednym z najokazalszych pochówków na badanym
cmentarzysku, a mianowicie obiekcie-grobie nr 390, zawierającym m. in.
również wspomniany miecz żelazny (Ryc. 13/1). W kręgu tej samej
symboliki widzieć można również wspomnianą malowaną miseczkę z trzema
figurkami ptaszków „wodnych” na jej krawędzi (Ryc. 9/1). Wśród ozdób
znalezionych w zbadanych bogatych grobach znajduje się też spora ilość
paciorków bursztynowych (Ryc. 16/2), brązowych (Ryc. 16/1) oraz
szklanych, jak również ozdoby złote z grobu 360 (Ryc. 17).
Przytoczone
powyżej przykłady wybrane z masy znakomitych zabytków, odkrytych w
zbadanych grobach na cmentarzysku w Domasławie, ukazują nam obraz
zamożnego w dużej części społeczeństwa na Śląsku we wczesnej epoce
żelaza, kulturowo rozwiniętego na poziomie głównych centrów pradziejowej
Europy (kultury halsztackiej) i utrzymującego z tymi centrami, a za ich
pośrednictwem z cywilizacjami kręgu Morza Śródziemnego ożywione
kontakty. Tej miary odkrycia odnotowujemy po raz pierwszy na ziemiach
polskich i niewiele analogicznych można przytoczyć z innych krajów
sąsiednich Europy Środkowej. Ukazują one zupełnie nowy obraz
społeczeństw zamieszkujących tereny środkowej Europy we wczesnej epoce
żelaza, stanowią odkrycia o rewelacyjnym znaczeniu dla badań nad
pradziejami tego regionu Europy.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Prof. Bogusław Gediga
jest pracownikiem Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, Oddział
Wrocław, kieruje Zespołem Badań Ratowniczych. |