GŁÓWNACO, GDZIE, KIEDYARCHIWUMTURYSTYKAKONKURSYLINKIKONTAKT

ARCHEOLOGIA ŻYWA WYSTAWY ODKRYCIA EGIPT RZYM STAROŻYTNOŚĆ KSIĄŻKI NUMIZMATYKA TECHNIKI TURYSTYKA WARSZAWA POZNAŃ KRAKÓW ŁÓDŹ NIL POLSKA CZASOPISMA KWARTALNIK WIADOMOŚCI

"ARCHEOLOGIA ŻYWA" Nr 1 (39)2007


BOGUSŁAW GEDIGA

Rewelacje ze Śląska. Nowy obraz kultury wczesnej epoki żelaza na Śląsku

 

Nowe wyniki badań terenowych, zwłaszcza szeroko płaszczyznowych prowadzonych przez Zespół Badań Ratowniczych Instytutu Archeologii i Etnologii PAN/O we Wrocławiu w związku budową autostrady A-4, sygnalizowane już na łamach „Archeologii Żywej” Nr 1-2(27-28) 2004 i obwodnicy Wrocławia upoważniają do wielu refleksji na temat obrazu wczesnej epoki żelaza na Śląsku. W tym w sposób szczególny, nad naszymi dotychczasowymi wyobrażeniami o kulturze tego czasu, zwłaszcza zaś o strukturze społecznej ludności tego okresu dziejów. Zanim jednak tej kwestii poświęcimy trochę uwagi warto zasygnalizować inne zagadnienia, które w świetle pozyskanych nowych, w części rewelacyjnych źródeł, nabierają innego sensu i może nawet rodzą potrzebę ponownej weryfikacji wielu naszych dotychczasowych poglądów i hipotez odnoszących się do obrazu kultury, zwłaszcza regionów południowo-zachodnich, naszych ziem we wczesnej epoce żelaza.
W periodyzacji pradziejów ziem polskich wczesny okres epoki żelaza został nazwany, podobnie, jak w wielu innych krajach Europy Środkowej okresem halsztackim, nazwany od miejscowości Hallstatt w Austrii, gdzie odkryto funkcjonującą również w pradziejach kopalnię soli oraz duże cmentarzysko z wczesnej epoki żelaza, z bogato wyposażonymi grobami głównie górników tej kopalni. W jakiejś mierze nazwanie tego okresu halsztackim sygnalizuje rolę kultury halsztackiej, która we wczesnej epoce żelaza (750-400 p.n.e.) uformowała się na północnym przedpolu alpejskim od wschodniej Francji po wybrzeże Adriatyku, w kształtowaniu oblicza kulturowego początków tej nowej epoki. W odniesieniu do społeczeństw zamieszkujących wówczas ziemie polskie rola ta była bardzo zróżnicowana. Stąd może stosowanie nadal dotychczasowej terminologii dla całego obszaru ziem polskich można traktować, wyłącznie w znaczeniu umownym, usankcjonowanym tradycją, jednak nie wyraża ona określonej sytuacji kulturowej na całym tym terenie ani też nie określa relacji do kultury halsztackiej w stosunku do całości ziem polskich. Bardziej w tym świetle wydaje się być właściwe stosowanie określenia, do całego obszaru ziem polskich, wczesna epoka żelaza. W przypadku Śląska uważanego od dawna za peryferię pozostającą we wczesnej epoce żelaza pod oddziaływaniami kultury halsztackiej można rozważać czy rzeczywiście jest to jedynie peryferia kultury halsztackiej, czy też może raczej północno-wschodnia prowincja w zasięgu tejże kultury, o pewnym specyficznym regionalnym charakterze. Wiadomo przecież, że kultura halsztacka nie była kulturowym monolitem i w jej obrębie już od dawna wyróżnia się regionalne prowincje, jak zachodnio-halsztacka, wschodnio-halsztacka, czy też południowo-wschodnio halsztacka. Za takim proponowanym obrazem kulturowym regionu Śląska przemawiać mogą obserwowane w nowo pozyskiwanych źródłach przemiany w strukturze społecznej, jak również coraz bogatszy i zróżnicowany obraz kultury materialnej tego czasu. Zanim jednak im poświęcimy trochę uwagi chciałbym jeszcze zatrzymać się przy rodzących się konsekwencjach z faktu, gdybyśmy uznali, że właśnie Śląsk we wczesnej epoce żelaza to regionalna prowincja kultury halsztackiej. Prowadzi to do innego spojrzenia na kulturę halsztacką, czyni to pojęcie szerszym i bardziej otwartym na obraz wczesnego okresu epoki żelaza, rysujący się w nowo pozyskiwanych źródłach na szerszych obszarach Europy. Jednocześnie jednak aktualny staje się problem zakresu pojęcia kultura łużycka. Sprowadza się on do zasadniczej kwestii czy rzeczywiście nadal jest uzasadnione utrzymywanie w stosunku do całości ziem polskich, iż na przestrzeni czasu od schyłku starszej epoki brązu (od. około 1600 p.n.Chr.) aż prawie do okresu lateńskiego (do ostatnich wieków p.n.Chr.) słusznie wyróżniamy archeologiczną kulturę łużycką, jako jednolity zespół kulturowy. Trudno utrzymywać, że wyróżniana kultura łużycka ze środkowej epoki brązu zachowuje np. na Śląsku analogiczne, istotne cechy również we wczesnej epoce żelaza. Zasygnalizowane powyżej uwagi w sposób dosyć istotny skłaniają do innego zarysowania obrazu kulturowego niż dotychczas funkcjonujący w naszych syntezach pradziejów ziem Polski, a zwłaszcza ich wycinka, jakim jest wczesna epoka żelaza. Wysuwając koncepcję traktowania obszaru Śląska we wczesnej epoce żelaza, a pewno też części Wielkopolski i może Kujaw, jako regionalną północno-wschodnią prowincję kultury halsztackiej, dla jej uzasadnienia posłużę się nowszymi wynikami badań pozyskanymi w ostatnim okresie, od połowy 2006 do 2007 włącznie, na stanowisku niedaleko Wrocławia w Domasławie (Ryc. 1). Przynoszą one w szczególności rewelacyjne przesłanki do poznania struktury społecznej ludności, zamieszkującej w tym okresie teren Śląska. Ponadto także dostarczają znakomitych źródeł do poznania kultury materialnej tego społeczeństwa i ukazują bliskie w tym zakresie analogie do kultury materialnej z terenów wyróżnianego kręgu kultury halsztackiej. Są to dla uzasadnienia zasygnalizowanej powyżej koncepcji źródła o pierwszorzędnym znaczeniu, jako że w przypadku kultury halsztackiej, powszechnie mówimy, że w jej obrębie po raz pierwszy w pradziejach manifestuje się w źródłach archeologicznych tak czytelny obraz zróżnicowanej struktury społecznej, a to zostaje w świetle badań na stanowisku w Domasławie również wyjątkowo sugestywnie potwierdzone w odniesieniu do ludności wczesnej epoki żelaza zamieszkującej teren Śląska. Choć w paru słowach wypada przypomnieć, że kultura halsztacka była najbardziej rozwiniętym zespołem pradziejowej Europy we wczesnej epoce żelaza. Ludność upowszechniła metalurgię żelaza, eksploatację złóż mineralnych, w tym soli, utrzymywała bliskie kontakty z kręgiem cywilizacji śródziemnomorskiej, koloniami greckimi, w tym na zachodzie głównie z Massalią u ujścia Rodanu, ale też później z koloniami nad Adriatykiem Adrią i Spiną, oraz z kulturami na południe od Alp (Etruskami), sprowadzając stamtąd luksusowe wyroby, zmierzając również do naśladowania poziomu i stylu życia tam panującego. W społeczeństwie kultury halsztackiej wykształciła się warstwa „arystokracji” rodowej. „Książęta” halsztaccy budowali okazałe warowne siedziby. W siedzibach tej wyróżniającej się warstwy społecznej rodził się rodzaj kultury „dworskiej”. W pobliżu siedzib owi arystokraci chowali swoich zmarłych w okazałych bogato wyposażonych monumentalnych grobowcach kurhanowych typu „książęcego”. Oddziaływania kultury halsztackiej sięgały Kotliny Czeskiej, Moraw, dorzecza Łaby i Odry. Szczególnie zachodnia strefa naszych ziem, a zwłaszcza Śląsk, pozostawała również w bliskich kontaktach z kręgiem kultury halsztackiej. Za jej pośrednictwem docierały na nasze ziemie oprócz przedmiotów materialnych również nowe idee z ówczesnych ważnych centrów cywilizacyjnych. Jak te powiązania i podobieństwa ziem Śląska we wczesnej epoce żelaza z kręgiem kultury halsztackiej się kształtują, ukaże krótka, wstępna jeszcze, do czasu zakończenia prac terenowych i pełnego źródłowego opracowania ich wyników, charakterystyka rezultatów badań wykopaliskowych w Domasławie, pow. Wrocław (Ryc. 1). Pozostałości osadnictwa pradziejowego na stanowisku w Domasławiu występują na bardzo dużym obszarze. W związku z budową obwodnicy miasta Wrocławia ratownicze badania koncentrują się na przestrzeni około 12 hektarów. Na tym dużym terenie odkryliśmy dotychczas ślady osadnictwa neolitycznego, cmentarzysko (Ryc. 2), i pozostałości osady z wczesnej epoki brązu, na dużej przestrzeni osadę ludności wyróżnianej kultury przeworskiej z I w. p. n. e. i pierwszych wieków po Chr. (Ryc. 3) oraz, co będzie przedmiotem uwagi w naszym przypadku, duże cmentarzysko ludności owej kultury łużyckiej. Cmentarzysko ludności kultury łużyckiej jest rozległe. Zbadano na nim już ponad 1000 zespołów grobowych. Najstarsze z nich, występujące pojedynczo i w pewnym rozproszeniu, pochodzą z wczesnej fazy tej kultury t.j. ze środkowej epoki brązu (1300-1100 p.n.e.). Znaczniejsza ilość grobów pochodzi z młodszych faz epoki brązu (1100-750/700 p.n.e.). Natomiast większość zbadanych dotychczas grobów może być datowana na wczesną epokę żelaza (750/700-400 p.n.e.). Ta grupa grobów tworzy wydzielającą się na tym cmentarzysku prowincję i jest bardzo zróżnicowana pod względem konstrucyjnym i inwentarza, stanowiącego wyposażenie zmarłych. Zespół grobów z wczesnej epoki żelaza ukazuje w sposób nader czytelny obraz zróżnicowanej struktury społecznej. Największym zaskoczeniem stała się dla nas obecność dużej grupy, liczącej dotąd ponad 80 zespołów, bogato wyposażonych grobów, przeważnie komorowych (Ryc. 4/1, 2 – gr. 2895). Nieodparcie nasuwa się obraz jakby innego społeczeństwa, o zupełnie innym obliczu kulturowym, w sposób istotny zmieniony w stosunku do obrazu społeczeństwa owej kultury łużyckiej z wczesnych faz jej egzystencji, jak też i nawet z końca epoki brązu. Zmienia się w dużej mierze obraz kultury materialnej, co czytelnie ilustruje wyposażenie i konstrukcja grobów komorowych z Domasławia, a także innych z bogatym inwentarzem i specjalnymi konstrukcjami, jak otaczające komorę grobową kręgi w postaci rowów (Ryc 5/1, 2). Wolno przyjąć, że pochowani w tych grobach osobnicy należeli do wyróżniającej się warstwy ówczesnego społeczeństwa. Tym grobom towarzyszą na cmentarzysku w Domasławiu występujące pomiędzy nimi proste groby, zdecydowanie ubogie, z popielnicą i pojedynczymi przystawkami, rzadziej zawierające również przedmioty metalowe. Są one przeważnie relatywnie płytko wkopane w ziemię. W odróżnieniu od tych ostatnich owe wyróżniające się pochówki były umieszczane w dużych jamach, o średnicy sięgającej od 1 do 4 m i niekiedy dochodzących do 2 m głębokości. W obrębie tych jam znajdowały się komory o drewnianej konstrukcji i najczęściej o prostokątnym, w rzucie poziomym, kształcie. Najprawdopodobniej konstrukcja ta wykonana została z dranic, którymi obłożone były ściany boczne komory i takimi też komora była nakrywana. Choć można również brać pod uwagę, że komory były zbudowane z belek w konstrukcji na zrąb. Ślady po konstrukcjach ścian bocznych odkryte zostały w sposób jeszcze dosyć czytelny w kilku przypadkach (obiekty-groby: 2895 – Ryc. 4/1/, 2). Obecność zaś wspomnianego nakrycia komory dranicami potwierdzają charakterystyczne lejowate zasypiska, powstałe po załamaniu się tej konstrukcji, jak też skutki tego faktu widoczne m. in. w znacznym zgnieceniu wyposażenia grobowego, głównie naczyń ceramicznych. W kilku przypadkach jamy głównie grobów komorowych otaczały regularne kręgi utworzone z płytkich rowów, sięgające średnicami ponad 15 m (obiekt: nr 4395-grób, 3408 – krąg, Ryc. 5/1, 2, 3). Przeważnie ślady tego typu rowów wiąże się z obecnością kurhanu. W tym przypadku nie ma podstaw, aby stwierdzić, że nad tymi grobami były sypane kopce. Pamiętać jednak musimy, że mamy do czynienia z terenami podwrocławskich lessów od stuleci intensywnie rolniczo uprawianymi i szanse na zachowanie się ewentualnych nasypów kurhanowych są w tych warunkach nikłe. Nie można więc wykluczać, że pierwotnie nad omawianymi grobami sypane były kopce. Same kręgi natomiast dość powszechnie interpretuje się jako przejaw symbolicznego wydzielenia przestrzeni na pochówek. Sens tego rytuału jest widziany wielorako, albo jako wydzielanie przestrzeni sakralnej w obrębie, której składano zmarłego lub, że zabieg ten był podyktowany chęcią oddzielenia zmarłego od świata żywych. Poza konstrukcją wspomniane groby wyróżnia wyposażenie. Zawierają one oprócz popielnicy jednej, a niekiedy kilku, po kilkanaście do ponad 40 innych naczyń-przystawek (Ryc. 6). Wśród nich częste są egzemplarze luksusowej halsztackiej ceramiki, w postaci waz baniastych czernionych i wyświecanych ewentualnie grafitowanych, z charakterystycznymi lejkowato rozchylonymi szyjkami i stożkowatymi guzami na barku naczynia. Inne przykłady takiej ceramiki to czerpaki, misy i małe miseczki zdobione wewnątrz charakterystycznymi dla luksusowej ceramiki motywami halsztackimi, w tym również astralnymi, wykonanymi poprzez wyświecanie delikatnych żłobków tworzących motywy (Ryc. 7, 8), jak również częste egzemplarze śląskiej ceramiki malowanej (Ryc. 9). Wśród motywów zdobniczych ceramiki malowanej na uwagę zasługują motywy o wyraźnie czytelnym znaczeniu symbolicznym, związanym z symboliką solarną, jak tarcza solarna (Ryc. 9/7) i trykwetr (Ryc. 9/8, 9). Plastyczne zdobnictwo niektórych egzemplarzy ceramiki malowanej nawiązuje do symboliki halsztackiej, jak np. figurki ptaszków na malowanej miseczce (Ryc. 9/1). W zespole ceramiki malowanej niewątpliwie najcenniejszym zabytkiem, rewelacją w skali europejskiej archeologii wczesnej epoki żelaza jest czterokolny wózek z obiektu-grobu 4270 (Ryc. 10/1, 2). Kultowa symbolika motywu wozu jest szeroko rozpowszechniona m. in. w epoce brązu i wczesnej epoce żelaza. Wiąże się ona z symboliką kultu solarnego, jak to znajduje jednoznaczne potwierdzenie w przykładzie znanego skandynawskiego wozu z Trundholmu), a w naszym przypadku w motywie trykwetrów zdobiących misę wózka z Domasławia (Ryc. 10). Fakt złożenia tego egzemplarza w grobie zmarłego (Ryc. 11), należącego do wyróżniającej się części społeczeństwa, jak na to wskazuje konstrukcja i nader bogate wyposażenie grobu (ponad 40 naczyń, dwa dłuta żelazne, dwa noże żelazne, żelazna halsztacka siekierka i liczne ozdoby z brązu i żelaza, a wśród nich: szpile z brązu i żelaza, dwa garnitury toaletowe z brązu oraz paciorek bursztynowy) nadaje mu określonego znaczenia w obrzędach grzebalnych. Pod wpływem oddziaływań kręgu cywilizacji śródziemnomorskich, w tym starożytnej Grecji gdzie przewożenie zmarłego „bohatera-wodza-naczelnika” na miejsce jego spoczynku odbywało się najczęściej na wozie. W Grecji starożytnej wóz odgrywał ważną rolę w części obrzędu grzebalnego, zwanego ekforą. Motyw ten najprawdopodobniej odnajdujemy na kilku znanych zabytkach, w tym na wazach dipylońskich z Grecji starożytnej, na wazie z Sopronu na Węgrzech, na brązowym łożu „księcia” z Hochdorfu w Bawarii, a dalej również na płytach grobowca z Kivik w Skanii w Szwecji. Wolno przypuszczać, że egzemplarz z obiektu-grobu 4270 z Domasławia (Ryc. 11) mieści się w kręgu tej symboliki. Niespotykana na większości cmentarzysk ludności kultury łużyckiej jest w wyposażeniu grobów z Domasławia liczna obecność wyrobów metalowych, a w tym dużej ilości przedmiotów żelaznych. Najczęściej nie są to pojedyncze egzemplarze przedmiotów metalowych w poszczególnych grobach, lecz jest ich po kilka. Wśród tej grupy przedmiotów najliczniejsze są ozdoby brązowe i żelazne w postaci naszyjników i bransolet (Ryc. 12/1) oraz szpil, w tym m. in. charakterystyczne dla okresu halsztackiego z łabędzią szyjką (Ryc. 12/2), dalej również zapinki harfowate (ryc. 12/4) i typu Certosa. Ponadto w grobach często występują brązowe garnitury toaletowe (Ryc. 12/3), jak też uzbrojenie głównie żelazne, w tym groty. Na szczególną uwagę zasługuje fakt znalezienia już w pięciu grobach długich halsztackich mieczy żelaznych, a w jednym, szóstym, miecza brązowego. Jeden z tych mieczy halsztackich, z grobu nr 390 (Ryc. 13/1, 2) miał zachowaną jeszcze w stanie szczątkowym drewnianą pochwę. Stosunkowo liczne w wyposażeniu grobowym są siekierki żelazne z bocznymi wypustkami (Ryc. 14), mogące, jak to ukazuje scena walki z brązowego okucia pasa z Vače, stanowić element uzbrojenia. W jednym z grobów (obiekt-grób 460) wystąpiły również elementy rzędu końskiego: żelazne wędzidło, brązowe krępulce i aplikacje zdobiące uprząż. Dwa groby (obiekt-grób 360 (Ryc. 15), obiekt-grób 390 (Ryc. 13/2) zawierały m. in. naczynia brązowe, będące podobnie jak i znaczna część wyrobów metalowych importami z alpejskich terenów kultury halsztackiej i północnej Italii. Na szczególną uwagę zasługuje brązowa misa z szerokim wyodrębnionym brzegiem, na którym znajduje się piękny fryz (Ryc. 13/2 misa z brązu), który tworzą umieszczone przemiennie figury ptaków wodnych i tarczy solarnej. Chodzi więc również i w tym przypadku o typową dla wczesnej epoki żelaza, szeroko rozpowszechnioną symbolikę kultu solarnego. Misa brązowa wystąpiła w jednym z najokazalszych pochówków na badanym cmentarzysku, a mianowicie obiekcie-grobie nr 390, zawierającym m. in. również wspomniany miecz żelazny (Ryc. 13/1). W kręgu tej samej symboliki widzieć można również wspomnianą malowaną miseczkę z trzema figurkami ptaszków „wodnych” na jej krawędzi (Ryc. 9/1). Wśród ozdób znalezionych w zbadanych bogatych grobach znajduje się też spora ilość paciorków bursztynowych (Ryc. 16/2), brązowych (Ryc. 16/1) oraz szklanych, jak również ozdoby złote z grobu 360 (Ryc. 17). Przytoczone powyżej przykłady wybrane z masy znakomitych zabytków, odkrytych w zbadanych grobach na cmentarzysku w Domasławie, ukazują nam obraz zamożnego w dużej części społeczeństwa na Śląsku we wczesnej epoce żelaza, kulturowo rozwiniętego na poziomie głównych centrów pradziejowej Europy (kultury halsztackiej) i utrzymującego z tymi centrami, a za ich pośrednictwem z cywilizacjami kręgu Morza Śródziemnego ożywione kontakty. Tej miary odkrycia odnotowujemy po raz pierwszy na ziemiach polskich i niewiele analogicznych można przytoczyć z innych krajów sąsiednich Europy Środkowej. Ukazują one zupełnie nowy obraz społeczeństw zamieszkujących tereny środkowej Europy we wczesnej epoce żelaza, stanowią odkrycia o rewelacyjnym znaczeniu dla badań nad pradziejami tego regionu Europy.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Prof. Bogusław Gediga jest pracownikiem Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, Oddział Wrocław, kieruje Zespołem Badań Ratowniczych.


Copyright by EM-Press                                                                                                                                           Projekt: STUDIO.mm