Nauki płynące z Las Vegas - archeologia w "gospodarce doświadczeń"

Archeologia stanowi ważny element tematycznych parków rozrywki, które są charakterystyczne dla współczesnej kultury popularnej. Do archeologii nawiązano w takich miejscach jak Disneyland czy Las Vegas Strip.

 TEKST: CORNELIUS HOLTORF

Disneyland czy Las Vegas Strip dostarczają wyobrażeń, które są łatwo rozpoznawalne dla odwiedzających je turystów. Pozwalają one zanurzyć się w świecie odmiennym od zwykłej rutyny i ograniczeń codziennego życia. Archeologia bowiem przysparza doświadczeń, które bardzo blisko wiążą się z ludzkimi fantazjami, marzeniami i pragnieniami. Sądzę, iż wraz z pojawieniem się „gospodarki doświadczeń” archeolodzy muszą zadać sobie pytanie, jakiego rodzaju doświadczenia mogą zaoferować społeczeństwu. Jestem przekonany, że zawodowi archeolodzy powinni w większym stopniu czerpać inspiracje z takich miejsc jak Las Vegas, niż żywić wobec nich obawy.

Archeologia Las Vegas
  Pierwszym miejscem rozrywki w Las Vegas, które czerpało obficie z wątków związanych z archeologią lub historią był otwarty w 1966 r. Ceasars Palace (Malamud 1998). Znalazł w nim swoje ucieleśnienie szeroko rozpowszechniony mit dekadenckiego moralnie i niezwykle zamożnego Rzymu, który pławił się w luksusie i rozpuście. Mit ten przedstawiały i upowszechniały takie filmy jak „Ben Hur” (1959), „Kleopatra” (1963), czy „Gladiator” (2000). Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Ceasars Palace dla masowego odbiorcy stanowi prawdziwe muzeum; muzeum, które jest wolne od opłat za wstęp, oddzielających barierek, nudnych opisów, gablot i − chociaż nie jest to prawdą − strażników. Stąd też, obiekt ten  − pełniący rolę hotelu i kasyna − jest miejscem upowszechniania Kultury. Wymyka się on wielu ograniczeniom związanym z obowiązkiem odpowiedniego zachowania się, czy ze zróżnicowaniem społecznym, jakie można spotkać w wielu zwykłych muzeach.
Kolejnym miejscem tego typu w Las Vegas jest Luxor. Został on wzniesiony w 1993 r. na kształt największej na świecie piramidy, ze znajdującą się przed nim gigantyczną figurą sfinksa. Luxor zawiera nawiązania do wszystkich „oklepanych” symboli starożytnego Egiptu, takich jak: piramidy, faraonowie, mumie, okultystyczne misteria, bajeczne bogactwo i wykopaliska archeologiczne. Znajdująca się w nim „autentyczna” replika grobowca Tutanchamona, która wygląda tak, jak w momencie jego odkrycia w 1922 r. przez Howarda Cartera, pozwala odwiedzającemu go zwykłemu turyście wczuć się w rolę archeologa − wybrańca losu, któremu dane jest odkrywanie cudowności tego świata (Malamud 2001, s. 35). Główne pomieszczenia w budynku wypełniają pełnowymiarowe przedstawienia architektury egipskiej, a ściany, meble i pościel, w każdym z hotelowych pokoi ozdabiają egipskie malowidła i hieroglify. W związku z tym lokalny magazyn „What’s On” głosi, iż Luxor „jest w równym stopniu muzeum, co hotelem i kasynem”.
   Sukces obu miejsc – tak, jak i wszystkich innych ulokowanych wzdłuż Vegas Strip – jest wskaźnikiem pewnych trendów ekonomicznych, które są typowe dla społeczeństw Zachodu końca XX i początku XXI wieku. Zgodnie z tym, ludzie w coraz większym stopniu konsumują towary poprzez konsumowanie związanych z nimi doświadczeń. W swojej książce „The Experience Economy” (1999, s. 25) amerykańscy ekonomiści Joseph Pine i James Gilmore stwierdzili, iż „przedsięwzięcia biznesowe, które plasują się w zanikającym świecie dostarczania dóbr i usług, stracą znaczenie”. Zamiast tego inicjatywy biznesowe, aby przynosiły zyski muszą obecnie oferować ludziom doświadczenia. Doświadczenia te powinny przede wszystkim angażować ludzi zmysłowo, umysłowo, społecznie, kulturowo i emocjonalnie. Jako część tego procesu, konsumpcja w coraz większym stopniu łączy się z nadawaniem znaczeń, stylem życia i tożsamością. Wszyscy kupujemy produkty jako istotne symbole tego, kim (jak myślimy) jesteśmy, oraz tego kim chcielibyśmy być. Dlatego też ludzie konsumują to, co przybliża ich do własnych, zbiorowych wyobrażeń i fantazji (Gottdiener 1997, s. 126-128, 153-154; Jensen 1999). To właśnie stanowi o korzyściach płynących z tworzenia tematycznych parków rozrywki. Są w nich obecne różnego rodzaju wyobrażenia, do których ludzie mogą się odnosić i które pozwalają im zanurzyć się w świecie odmiennym od zwykłej rutyny i ograniczeń dnia codziennego (Gottdiener 1997). Rzymianie w Caesars Palace oraz Egipcjanie w Luxorze nadają tym miejscom atmosferę egzotycznego luksusu, przenosząc metaforycznie gości w inny wymiar. Ten inny świat jest odległy od codziennego życia, jego zwykłych obowiązków i mechanizmów kontroli. W zamian za to zachęca do fantazjowania oraz oczywiście do wydawania pieniędzy, co tak naprawdę stanowi o istocie takich miejsc jak Las Vegas. (C. D. W MAGAZYNIE)